Jak żyć?

Tym razem nie będzie o nowych książkach, nie będzie recenzji ani zapowiedzi. Nie, żeby nic się nie działo – pracuję, piszę, tłumaczę. Tylko wolniej. Mniej efektywnie. Dlaczego? Dlatego, że w pewnym momencie „niebo zwaliło mi się na głowę”. Zwaliło, zgniotło, wycisnęło dech z piersi. Jak z balonika, na którym ktoś z impetem usiadł. Z balonika uszło powietrze. Nie pękł, jest tylko draśnięty, proszę, jaka piękna łatka przyklejona silvertejpem. Powoli napełnia się powietrzem, ale co chwilę ktoś go trąca, zgniata, tłamsi.
Czy stres wpływa na jakość pracy? Głupie pytanie. Czy wpływają na nią choroby? Oczywiście. A rodzinne tragedie? Cóż.

Zawsze jest mi żal tego pająka, co wpadł do wanny i stara się wspiąć po śliskich ścianach. Już, już prawie dochodzi do końca i ześlizguje się znowu na dno. Podsuwam mu wtedy gąbkę albo ręcznik, żeby mógł z pomocą, ale o własnych siłach wydostać się z pułapki.

Mikael Niemi w nowej odsłonie

19 maja swoja premierę w Polsce będzie miała powieść Mikaela Niemi, „Ugotować niedźwiedzia„. Jest to… historyczny kryminał? Tak chyba można określić tę wyjątkową i dość zaskakującą opowieść. Znajdziemy w niej zarówno zbrodnię i kryminalną zagadkę jak filozoficzne rozważania na temat ludzkiej natury. Głównym bohaterem jest Lars Levi Læstadius, postać historyczna, szwedzki pastor, który zapoczątkował nurt odrodzenia religijnego – laestadianizm. Wraz ze swym pomocnikiem, Jussim, pastor z przenikliwością godną Sherlocka Holmesa dąży do rozwiązania sprawy tajemniczego morderstwa, zbierając i analizując ślady. Na jego drodze stają urzędnicy państwowi, pełni uprzedzeń i pogardy dla ludzi zamieszkujących północne rubieże Szwecji… Jest to również opowieść o dojrzewaniu, o pierwszej miłości, o zdradzie i lojalności, o przyjaźni i stracie. Język Niemiego jest jednocześnie poetycki i brutalny, podniosły i naiwny. Narratorem jest w przeważającej części młody Jussi, chłopiec pochodzenia saamskiego, mający za sobą bardzo trudne dzieciństwo, nieśmiały i zamknięty w sobie, nieakceptowany przez lokalną społeczność.

W tej historii nic nie jest wyłącznie czarne albo białe, znajdziemy w niej wszystkie odcienie szarości…

 

„Człowiek w lustrze”

Po kilkuletniej przerwie znów miałam okazję i przyjemność pracować z tekstem Alexandry Coelho Ahndoril i Alexandra Ahndorila piszących pod wspólnym pseudonimem Lars Kepler.

Człowiek w lustrze” to makabryczna opowieść o mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy, o stracie i woli przetrwania, o traumie i chorobie, i o ich konsekwencjach. Zdecydowanie dla czytelników o mocnych nerwach.